www.schwiebus.pl

:: wiadectwo dobrego urodzenia sukiennika (1730)
Artyku dodany przez: schwiebu (2005-11-27 00:46:32)



wiadectwo dobrego urodzenia sukiennika (1730)




wiebodziska Gazeta Powiatowa
Wydanie Nr 12 [156] 2004

Sukiennicy ju w redniowieczu zorganizowani byli w cechy, ktre miay broni ich interesw i zapewnia dalszy rozwj tego rzemiosa. W XVIII wieku cechy peniy mniejsz rol i byy nawet elementem hamujcym miejscow wytwrczo. Zachowaa si nadal struktura i zwyczaje cechowe, ktrych przejawem by m.in. cykl ksztacenia przyszych rzemielnikw. Wrd wielu innych, jednym z istotnych wymogw stawianych kandydatowi na sukiennika by obowizek wykazania si „prawym pochodzeniem" oraz odbycie praktyki w kilku rnych warsztatach. Jako potwierdzenie owych faktw suyy mu dwa dokumenty: tzw. wiadectwo dobrego urodzenia wystawiane w miejscu pochodzenia oraz ksieczka z wdrwki czeladniczej z wpisami warsztatw, w ktrych terminowa. Cechy zwyczajowo honoroway te dokumenty i pozwalay na nauk w swoich szeregach, bowiem orodki, z ktrych pochodzili uczniowie, odwdziczay si wzajemnoci. Podczas wdrwki czeladnicy zatrzymywali si w specjalnych gospodach, zanim nie zostali przyjci na nauk przez ktrego z mistrzw.


My prokonsul[1] i radni cesarsko-krlewskiego miasta[2] wiebodzina po uproszeniu naszej przychylnoci i gorliwym spenieniu obowizkw naszych, czynimy wiadomym i owiadczamy niniejszym wszem i wobec, e na zwyczajn sesj rady przybyli i stanli przed naszym obliczem pracowici Johann Baier, awnik sdowy[3] i Johann Wilsche, awnik sdowy z naszej miejskiej wsi kw[4] jako odpowiedzialne i wiarygodne osoby, ktre jednomylnie i zdecydowanie, z odkrytymi gowami i z podniesionymi dwoma palcami[5] owiadczyli pod przysig, e okaziciel tego [dokumentu] cnotliwy Johann George Schmiedt ze wspomnianej miejskiej wsi kw, zgodnie z prawem Boskim i witego Kocioa Chrzecijaskiego z prawego maeskiego oa pochodzi, wyrs w dobrej, starej, niemieckiej, nieskazitelnej tradycji, urodzi si wolny, nie stanowi niczyjej wasnoci[6] i wedug wiedzy wiadkw by od dziecistwa pobony i zachowywa si przyzwoicie; tote ani my, ani oni [wiadkowie] nie moemy nic innego o nim powiedzie, jak tylko to, co uczciwe i dobre, i e ojcem jego jest pracowity Mchael Schmiedt, rolnik w kowie, dziadkiem ze strony ojca jest czcigodny i pracowity Christoph Schmiedt, byy rolnik i awnik sdowy w kowie, a babk ze strony ojca zacna i cnotliwa Anna z domu Schmolckin[7], szacownego i czcigodnego Martina Schmolckego, byego mieszczanina ze wiebodzina rodzona crka, a jej rodzon matk cnotliwa Hedwig z domu Dielingin[7]. Dziadkiem ze strony matki jest szacowny i pracowity George Dieling, byy rolnik i starszy sdu w Wgrzynicach, a jego babk ze strony matki szacowna i cnotliwa Anna z domu Heinrichin[7], Hansa Heinricha, ogrodnika z Rokitnicy rodzona crka. Oboje jego prawowici i naturalni rodzice, i wszyscy dziadkowie byli nieskazitelnego pochodzenia, a zasadom uczciwoci i prawego postpowania wierni byli przez cae swoje ycie.
Kiedy zatem wyej wymieniony Johann George Schmiedt usilnie ubiega si i prosi o ten wiarygodny dokument, nie moglimy ani te nie chcielimy odmwi mu takowego. Wszystkich tych, do ktrych to wiadectwo dotrze, a szczeglnie tych, ktrym zostanie ono uprzejmie przedoone, upraszamy o uwzgldnienie naszego wysiku oraz naszej yczliwoci i o okazanie kilkakrotnie ju wymienionemu Johannowi Georgowi Schmiedtowi przychylnoci i dobrej woli w jego [czeladniczych] staraniach i zamierzeniach. Prosimy te przyj go do waszych cechw, bractw i zrzesze, a majc na wzgldzie jego uczciwe pochodzenie i nasze yczliwe porczenie pozwoli mu, by z poytkiem z tego mg korzysta. My za wzajemnie jestemy gotowi, aby podug powinnoci stanu [mieszczaskiego] i okolicznoci uczyni kademu innemu podobn przysug.
Sporzdzono w penym przekonaniu i zatwierdzono nasz wiksz pieczci miejsk[8].
Dziao si w wiebodzinie 11 lipca 1730 roku.

rdo: zbiory Muzeum Regionalnego w wiebodzinie; tumaczenie: Wodzimierz Zarzycki

[1] Prokonsul (czasem konsul) - dawne okrelenie burmistrza.
[2] Cesarsko-krlewskie miasto - wczenie lski wiebodzin mia status habsburskiego miasta krlewskiego, a zatem i cesarskiego.
[3] awnik - czonek sdu wiejskiego lub sdu miejskiego (awy miejskiej).
[4] Obecnie okolice ul. wierczewskiego w wiebodzinie; kw nalea jako wasno do miasta od 1530 r.
[5] Chodzi o dwa palce skadane w gecie przysigi.
[6] Podkrelenie faktu zwizanego ze statusem prawnym mieszczan i rzemielnikw; czowiek taki musia by wolny, tzn. nie mg popa w adn zaleno osobist.
[7] eska kocwka nazwiska -in, uywana w jzyku niemieckim jeszcze w XVIII w. (np. Schmolcke - Schmolckin, Heinrich - Heinrichin, Dieling - Dielingin).
[8] Wielka piecz miejska bya najwaniejsz pieczci potwierdzajc dokumenty z kancelarii magistratu; uywano jej przy szczeglnych okazjach.

Opracowanie Adam Gonciarz, Marek Nowacki.





Inne stare dokumenty z dziejw regionu


Najstarszy dokument dotyczcy wiebodzina
Najstarszy przywilej dla sukiennikw wiebodziskich (1395)
Historia zamku w wiebodzinie [uprawnienia komendantw] (XVI-XVII w.)
Dokument ksicia Wacawa potwierdzajcy przywileje miasta wiebodzina (1418)
Fundacja klasztoru w Paradyu (1230)
Proces czarownic z 1662 roku
Schwiebssen / Schwibus (wiebodzin).
wiadectwo dobrego urodzenia sukiennika (1730).




adres tego artykuu: www.schwiebus.pl/articles.php?id=125