www.schwiebus.pl

:: Zamek
Artyku dodany przez: schwiebu (2005-12-02 18:32:09)


Warownia za z這t闚k

Gazeta Lubuska
18 wrze郾ia 2001 r.

Wojew鏚zki konserwator zabytk闚 nakaza samorz康owi wojew鏚ztwa do ko鎍a br. zabezpieczy zamek joannit闚 przed degradacj. W豉dze wojew鏚ztwa chc go w pilnym trybie... sprzeda.

"Zamek joannit闚 w 安iebodzinie jest jednym z najcenniejszych obiekt闚 warownych Ziemi Lubuskiej ze wzgl璠u na sw histori i architektur - czytamy w decyzji s逝瘺 konserwatorskich. - Po przerwaniu prac remontowych prowadzonych w latach 1984-89, zamek popada w ruin. Nieos這ni皻e elementy konstrukcyjne (軼iany, stropy, wi篥ba dachowa) zosta造 wystawione na dzia豉nie warunk闚 atmosferycznych, co powoduje jego dalsz degradacj."

Termin niesko鎍zony

Obiekt zlokalizowany w 鈔鏚mie軼iu, przynale篡 do Lubuskiego O鈔odka Rehabilitacyjno-Ortopedycznego, kt鏎ego organem za這篡cielskim jest marsza貫k wojew鏚ztwa. Batalia o powstrzymanie niszczenia zamku trwa od dw鏂h lat. W marcu decyzj nakazuj帷 w豉軼icielowi podj璚ie prac zabezpieczaj帷ych, wyda Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, kt鏎y potem dwukrotnie upomina sejmik wojew鏚ztwa, by zacz掖 dzia豉. Bez skutku. Urz康 Marsza趾owski nie odwo豉 si od decyzji PINB, kt鏎a tym samym uprawomocni豉 si.

Ju w闚czas szef PINB W豉dys豉w Rudowicz przyzna, 瞠 w obliczu wyczerpania 鈔odk闚 administracyjnych, winien na這篡 na w豉軼iciela grzywn. Postanowi jednak skorzysta z przepis闚 kodeksu post瘼owania administracyjnego i przekaza spraw Pa雟twowej S逝瘺ie Ochrony Zabytk闚. Te zwr鏂i造 jednak uwag, 瞠 decyzja PINB wydana by豉 bezterminowo, przez co w豉軼iciel zamku potencjalnie m鏬 zwleka z remontem w niesko鎍zono嗆. St康 te PSOZ wszcz窸a procedur od nowa, by okre郵i termin wykonania prac zabezpieczaj帷ych.

Straty nieocenione

Decyzja PSOZ opatrzona jest rygorem natychmiastowej wykonalno軼i. Przewiduje konieczno嗆 uzupe軟ienia czelu軼i w dachu, za這瞠nia rynien, zabezpieczenia otwor闚 okiennych, drzwiowych. Ostateczny termin zabezpieczenia zamku up造nie 31 grudnia br.

Czy remont zostanie podj皻y - O inwestycjach z naszej strony trudno m闚i - odpowiada dyrektor departamentu spraw spo貫cznych Urz璠u Marsza趾owskiego Mieczys豉w Jerulank. - Nawet gdyby鄉y wyremontowali zamek, to i tak nie b璠zie potrzebny naszemu o鈔odkowi (LORO - przyp. red.). Ale rzeczywi軼ie termin na這穎ny przez konserwatora jest pilny i postaram si skierowa temat na najbli窺ze posiedzenie zarz康u wojew鏚ztwa. Jednocze郾ie poczyni starania, by zamek zosta wydzielony z cz窷ci u篡tkowanej przez LORO i wystawiony na sprzeda, nawet za przys這wiow z這t闚k.

Okazuje si, 瞠 s逝瘺y konserwatorskie i tak maj zwi您ane r璚e. - W my郵 obecnego prawa, za zniszczenie obiektu mo瞠 odpowiada ka盥y, tylko nie jego w豉軼iciel - zauwa瘸 wojew鏚zki konserwator zabytk闚 Iwona Peryt-Gierasimczuk. - Ca豉 nadzieja w projekcie nowej ustawy o ochronie d鏏r kultury, kt鏎a ma to zmieni. Ostatecznym etapem by這by wykonanie remontu zast瘼czego przez nas i potem egzekwowanie jego koszt闚 od w豉軼iciela za po鈔ednictwem s康u. Ale na remonty zast瘼cze nie mamy 鈔odk闚 od wielu lat. Rozumiem rozterki finansowe w豉dz wojew鏚ztwa, ale w wyniku dewastacji 鈍iebodzi雟kiego zamku, krajobraz miasta zubo瞠je w spos鏏 niepowetowany.

(mich)




Zabytkowy k這pot

Gazeta Lubuska
17 pa寮ziernika 2003 r.

Zamek przylegaj帷y do Lubuskiego O鈔odka Rehabilitacyjno-Ortopedycznego niszczeje. Nie ma pieni璠zy na jego remont, nie ma r闚nie ch皻nych na jego kupno.

- To jeden z najstarszych budynk闚 w mie軼ie – wyja郾ia kustosz Muzeum Regionalnego Danuta Miliszewska. – Szkoda, 瞠 tak cenny obiekt niszczeje. – Przez fatalny stan jego warto嗆 zabytkowa znacznie si obni篡豉.

Remontu nie b璠zie

- Niestety, ze szpitalnej kasy nie wydam na obiekt ani z這t闚ki - zapewnia dyrektor LORO Jacek Kaczmarczyk. - Nasza sytuacja jest na tyle fatalna, 瞠 nie mam pieni璠zy na leczenie, brakuje mi na nawet na strzykawki.

Pieni璠zy na ratowanie zamku pr騜no te szuka w kasie miasta. - Mamy du穎 swoich zabytk闚, kt鏎e r闚nie wymagaj ci庵造ch i sporych nak豉d闚 - m闚i burmistrz Dariusz Bekisz. - Chocia chcemy pom鏂, to i tak nie mamy na to 鈔odk闚.

Ch皻nych brakuje

Skoro brakowa這 pieni璠zy na przeprowadzenie gruntownego remontu, w 2000 r. zarz康 wojew鏚ztwa rozpocz掖 procedur sprzeda篡 zabytku.

- Prowadzono rozmowy z inwestorami zainteresowanymi nabyciem obiektu - m闚i Daria Ratajska z biura prasowego Lubuskiego Urz璠u Marsza趾owskiego. – Ograniczenia w zakresie swobodnego dysponowania obiektem – m.in. ze wzgl璠u na s御iedztwo szpitala oraz wymogi konserwatora zabytk闚 spowodowa造, 瞠 nikt nie zdecydowa si na jego kupno.

Przes康zi o tym r闚nie fatalny stan wal帷ego si budynku i konieczno嗆 poniesienia wielomilionowych nak豉d闚 finansowych.

- Zarz康 wojew鏚ztwa w dalszym ci庵u prowadzi dzia豉nia, kt鏎e maj na celu wydzielenie z dzia趾i LORO zespo逝 zabytkowego w granicach obj皻ych ochron konserwatorsk. Ma to u豉twi zbycie obiektu. W tej chwili zabytek jest zabezpieczany przed dalszym niszczeniem - zapewnia D. Ratajska.

Piotr J璠zura




Przyjazny szpital

Powstanie dzisiejszego Samodzielnego Lubuskiego O鈔odka Rehabilitacyjno - Ortopedycznego im. Lecha Wierusza w 安iebodzinie datuje si na rok 1895, kiedy Zgromadzenie Si鏀tr Mi這sierdzia 鈍i皻ego Karola Boromeusza uzyska這 zgod miasta na zorganizowanie w 安iebodzinie szpitala.


Budynek sanatorium oko這 1930 r.

Plac闚ka przyj窸a imi 安i皻ego J霩efa i mie軼i豉 si w dawnym zaje寮zie pocztowym znajduj帷ym si w pobli簑 zamku. W czasie l wojny 鈍iatowej przywo穎no tu rannych 穎軟ierzy i zacz皻o przeprowadza skomplikowane operacje. Cz瘰to amputowano pacjentom ko鎍zyny i w闚czas szpital zacz掖 specjalizowa si w rehabilitacji narz康闚 ruchu. Do 1935 r. ordynatorem szpitala si鏀tr Boromeuszek by znany w闚czas chirurg dr med. Johann August Dousend. Po przebudowie i po陰czeniu wszystkich budynk闚 powsta jeden kompleks szpitalno - wychowawczy, kt鏎y zachowa si do dzi. Po drugiej wojnie 鈍iatowej zak豉d przej窸y polskie Siostry Zgromadzenia Franciszkanek Rodziny Maryi. W 1949 r. na czele szpitala, kt鏎y powszechnie nazywano „Caritas", na kr鏒ko stan掖 dr Miros豉w Le鄂iewicz. W 1952 r. dyrektorem zosta dr chirurgii i ortopedii Lech Wierusz.


Stan obiektu ok. 1933 r.

Do 1953 r. szpital zajmowa si wy陰cznie dzie熤i i m這dzie膨 okaleczon przez dzia豉nia wojenne. Od 1954 r. zacz皻o przyjmowa dzieci i m這dzie po chorobie Heinego - Medina. W dalszej kolejno軼i zacz皻o leczy skoliozy. Operacyjnie usuwano garby, wyd逝瘸no ko鎍zyny, a przy l瞠jszych skoliozach leczono gorsetami i gimnastyk. Szpital sta si s豉wny na ca陰 Polsk. Pacjenci przyje盥瘸li z r騜nych cz窷ci kraju, a nawet z zagranicy. Od 6 lat zak豉d przyjmuje r闚nie osoby doros貫. Na oddziale przeprowadza si r闚nie gimnastyk usprawniaj帷 ca造 organizm po przeprowadzonych zabiegach ortopedycznych.

Jest to zaledwie og鏊ny zarys tego, co szpital wykonuje i jak wielk rol pe軟i w leczeniu. Od kilku lat, co jaki czas bywam pacjentk tutejszego o鈔odka i zd捫y豉m zaobserwowa prac lekarzy, piel璕niarek, technik闚 terapeutycznych oraz salowych. Ordynator rehabilitacji nie rozpieszcza swoich pacjent闚 wsp馧czuciem nad ich dolegliwo軼iami, ale dok豉dnie bada, przydziela w豉軼iwe zabiegi, a p騧niej sprawdza ich wykonanie, za co cieszy si presti瞠m w鈔鏚 personelu i pacjent闚.

Jednym z zabieg闚 rehabilitacyjnych jest hipoterapia. Do tego celu s trzymane trzy konie: Pucek, Smerfi i Browar. Hipoterapia zajmuje si kierownik rehabilitacji Pani El瘺ieta. Stajnie znajduj si w parku o鈔odka, a konie biegaj po wybiegu w sanatoryjnym parku. Zabiegi hipoterapii stosowane s u dzieci z pora瞠niem m霩gowym, uszkodzeniami rdzenia kr璕owego, z wadami postawy, w skoliozach, przy wadach rozwojowych ko鎍zyn, przy przepuklinach oponowo - m霩gowych i in. U doros造ch stosuje si zabiegi u chorych na stwardnienie rozsiane, po urazach czaszkowo - m霩gowych i po udarze.

Pozosta貫 zabiegi rehabilitacyjne odbywaj si na parterze budynku. S to cztery sale gimnastyczne, dwa gabinety, gdzie odbywaj si zabiegi fizykoterapeutyczne, pomieszczenie z wannami do hydroterapii, gabinet do masa篡 r璚znych. Ponadto jest jeszcze gabinet, gdzie wykonuje si ok豉dy parafinowe. Ta cz窷 budynku jest przed remontem i w niekt鏎ych pomieszczeniach panuje zag瘰zczenie, co niejednokrotnie utrudnia prac osobom wykonuj帷ym zabiegi. W jednej z sal gimnastyk indywidualn prowadzi Pani Alicja. Jest osob energiczn, 篡czliw dla pacjent闚, pe軟 uroku osobistego i stale u鄉iechni皻. Ma bardzo dobry kontakt z dzie熤i i m這dzie膨. Prowadzi te gimnastyk og鏊nousprawniaj帷, a pacjenci wychodz z niej spoceni, ale u鄉iechni璚i. M這dzie z miasta z wadami postawy 獞iczy r闚nie z Pani Mariann. W nast瘼nej sali gimnastycznej pracuj Panie: Agnieszka, Renata oraz Alicja. Z kolei Pani Marzena wykonuje masa瞠 wodne. W pomieszczeniu s dwie wanny. W jednej mieszcz si cztery osoby, a w drugiej tylko jedna. Wszyscy chc si k徙a w pierwszej kolejno軼i. Wielu pacjent闚 jest niesprawnych. Trzeba pom鏂 im si rozebra, wej嗆 do wanny, a p騧niej z niej wyj嗆 i ponownie si ubra. Pani Marzena zawsze s逝篡 pomoc, a dzieci za ni przepadaj.

Fizjoterapia ma chyba najwi璚ej pacjent闚. W trzech ciasnych pomieszczeniach a si kot逝je. Pracuj tu Panie z tytu貫m technika rehabilitacji: Lilia, Edyta, El瘺ieta i Ma貪orzata. Ka盥y pacjent traktowany jest jak kto wyj徠kowy. Wszyscy pacjenci proszeni s na zabiegi po imieniu. „Teraz prosz Pana Janka czy te Pani Zosi. Pan Piotr czy te Pani Maria wejd do zabiegu zaraz potem". Dzieci s traktowane w spos鏏 specjalny. Niejednokrotnie wje盥瘸 na w霩ku przys這wiowe siedem nieszcz窷 z buzi w podk闚k, roz瘸lone na ca造 鈍iat. W闚czas osoba robi帷a zabiegi schyla si do dziecka i z trosk w g這sie pyta, co mu jest, co jad這 na 郾iadanko i zapewnia, 瞠 nied逝go przyjad rodzice. Dziecko si rozchmurza i pozwala zrobi sobie zabiegi. By豉m te 鈍iadkiem sceny, gdy do sali zabiegowej wjecha na w霩ku starszy m篹czyzna, kt鏎y mia amputowane obie nogi. By w wyj徠kowo z造m humorze. Podesz豉 do niego Pani Lila, uj窸a jego twarz w swoje r璚e i zagl康aj帷 mu w oczy spyta豉, dlaczego jest taki smutny. Powiedzia豉, 瞠 jest przecie wiosna i mamy pi瘯ny dzie, a na zewn徠rz 鈍ieci s這鎍e. Twarz m篹czyzny si rozja郾i豉, a oczy nabra造 blasku. Tego typu scen widzia豉m wiele i by豉m za ka盥ym razem zachwycona postaw ludzi tu pracuj帷ych. Dotyczy to wszystkich pracownik闚, pocz患szy od lekarzy, a sko鎍zywszy na salowych. Pacjent otoczony jest kokonem 篡czliwo軼i, co bardzo pomaga w leczeniu, a rezultaty zabieg闚 chirurgicznych s zdumiewaj帷e. Par lat temu b璠帷 na rehabilitacji widzia豉m m這d, wysok dziewczyn z chorob o nazwie marfana. Przywieziono j na zabiegi w pozycji le膨cej z wyci庵ni皻ymi nogami. M闚iono mi, 瞠 przesz豉 kilka operacji, a czeka j jeszcze wiele zabieg闚 chirurgicznych. Nast瘼nego roku widzia豉m j siedz帷 na w霩ku inwalidzkim, a podczas nast瘼nego mego pobytu chodzi豉 po korytarzu o kulach. Powiedziano mi, 瞠 po kilku operacjach b璠zie chodzi豉 normalnie jak zdrowy cz這wiek. To nie s cuda. Jest wielka wiedza lekarzy, du穎 pracy ca貫go personelu i wsp馧praca z nimi samego pacjenta.

Pracownicy LORO robi du穎 dobrego dla 安iebodzina i okolic. Chwa豉 im za to, 安iebodzin mo瞠 by dumny, 瞠 taki o鈔odek leczniczy znajduje si na jego terenie.

Izabela Januszkiewicz



adres tego artyku逝: www.schwiebus.pl/articles.php?id=129