[Schwiebus.pl - ¦wiebodzin na starych kartach pocztowych, stare pocztówki, widokówki, kartki pocztowe]
Google
szukaj:
Home > Gazeta Lubuska  

2007-02-04 22:40
Temat postu: ¦ci±gnê tu turystów
ciachu


forum admin
postów: 823

GMINA LUBRZA
2 lutego 2007

¦ci±gnê tu turystów

Remigiusz Walendzik wydzier¿awi³ od gminy bunkier w Boryszynie. W starych murach chce urz±dziæ profesjonalny punkt informacji dla zwiedzaj±cych okolicê.


- Zagospodarowanie tego bunkra to robota na wiele lat. Bêdê go stopniowo wyposa¿a³ - mówi Remigiusz Walendzik.

Bunkier stoi przy drodze tu¿ za wsi±. Jest mocno zniszczony. - To efekt wysadzenia go przez Rosjan tu¿ po zdobyciu umocnieñ - t³umaczy R. Walendzik.

Zna on historiê niemal wszystkich bunkrów w okolicy. Od wielu lat jest pasjonatem fortyfikacji. Ma te¿ licencjê przewodnika turystycznego.

Przypomina³ szopê

Zanim przejdzie do planów zwi±zanych z bunkrem, chce nam pokazaæ jego star± fotografiê. Ale fortecznej budowli na zdjêciu nie ma.
- Jest - zapewnia R. Walendzik.

Okazuje siê, ¿e Niemcy w czasie wojny obiekt obudowali. W rezultacie nie przypomina³ on bunkra tylko szopê. Pod deskami kry³y siê zamaskowane grube na kilka metrów betonowe mury. Po zdobyciu obiekt zosta³ wysadzony w powietrze. Potê¿ne kawa³y betonu wisz± dzi¶ na grubych metalowych zbrojeniach.

Obiekt jest zrujnowany. Ale czê¶æ wnêtrz jest niemal w nienaruszonym stanie. - ¦ci±gnê d¼wig, który poprawi konstrukcjê, wisz±ce elementy betonowe zostan± poprawione, ale bez zmiany struktury obiektu - zapewnia R. Walendzik.

Bunkier zostanie od¶wie¿ony i wyposa¿ony. Z czasem przybêdzie drzwi. Dzier¿awca chce równie¿ zadbaæ o teren dooko³a obiektu. Konieczny bêdzie te¿ niedu¿y parking.
Ale to plany na najbli¿sze miesi±ce. - Wszystkiego od razu nie da siê zrobiæ, a chcê wykazywaæ siê tym co zmieniê, a nie tylko s³owami - dodaje R. Walendzik.

W planach ma równie¿ wypompowanie wody z podziemnej kondygnacji. - A co tam jeszcze mo¿emy znale¼æ... - mówi tajemniczo.

Mapy i przewodnicy

W betonowych pomieszczeniach powstanie profesjonalny punkt informacji turystycznej. A takiej placówki nie ma w gminie z najwiêkszymi na ¶wiecie podziemnymi bunkrami z czasów II wojny ¶wiatowej. Ten bunkier zosta³ z rozmys³em wybrany do tego celu. - Znajduje siê przy drodze, tu¿ przy skrêcie w kierunku Pêtli Boryszyñskiej - mówi R. Walendzik.

W punkcie bêd± dostêpne mapy gminy oraz informatory. Ka¿dy turysta dowie siê od obs³ugi co i gdzie warto zwiedziæ. Gdy zechce, ruszy z przewodnikiem na wycieczkê po gminie lub podziemnych fortyfikacjach.

Gmina te¿ nie zamierza czekaæ z za³o¿onymi rêkami. - Szykujemy wymianê tablic informuj±cych o kierunku jazdy do Pêtli Borszyñskiej - mówi wójt Eugeniusz Chamarczuk.
Bêd± to ³adne i profesjonalne kierunkowskazy z informacj± o Lubuskim Szlaku Fortyfikacyjnym. Zostan± tak zrobione, aby rzuca³y siê kierowcom w oczy. Stan± przede wszystkim przy drodze krajowej nr 2.

Te zabiegi maj± przyci±gn±æ do bunkrów turystów. Bo w minionym roku frekwencja by³a s³aba. W rezultacie gmina musia³a do³o¿yæ z w³asnej kasy do utrzymania podziemnych tras.

Piotr Jêdzura

--
C
U
S
2007-06-16 19:39
Temat postu: W bunkrach a¿ t³oczno
ciachu


forum admin
postów: 823

Gazeta Lubuska
13 czerwca 2007

W bunkrach a¿ t³oczno

Nareszcie ro¶nie turystyczna frekwencja w podziemiach Pêtli Boryszyñskiej. Zdaniem szefa gminy to wynik ostrej promocji i Zlotu Pojazdów Militarnych.


- Bunkry to nasza wielka atrakcja, która musi na siebie zarabiaæ - mówi wójt Eugeniusz Chamarczuk.

W ubieg³ym roku wójt Eugeniusz Chamarczuk nie mia³ tak dobrego humoru, gdy pytali¶my go o bunkry. Powodem tego by³a niska frekwencja. A w rezultacie trzeba by³o do³o¿yæ z gminnej kasy do utrzymania fortyfikacji ok. 200 tys. z³.

- Od pocz±tku turystycznego sezonu podziemne fortyfikacje zwiedzi³o ju¿ ok. trzy tysi±ce turystów - cieszy siê wójt.

Tak± informacjê przekaza³ mu Eko-Fort, który z ramienia gminy nadzoruje bunkry i ich podziemne trasy turystyczne.

Bez dop³at

A to dopiero pocz±tek sezonu! - Liczê, ¿e wreszcie bunkry zarobi± na swoje utrzymanie - mówi E. Chamarczuk. Wójt martwi siê, bo w ubieg³ym roku do podziemi wesz³o tylko osiem tysiêcy osób. A to za ma³o. Za to je¶li w tym roku utrzyma siê tak du¿e zainteresowanie zwiedzaniem, to z pewno¶ci± gmina do utrzymania bunkrów ju¿ nie dop³aci.


Po ubieg³orocznej pora¿ce szef gminy nakaza³ Eko-Fortowi ostr± kampaniê promocyjn±. Do tego jego pracownicy mieli rozes³aæ oferty wycieczek do szkó³ lubuskich oraz województw o¶ciennych. Pomog³a te¿ wielka impreza - Zlot Pojazdów Militarnych.

- To doskona³a promocja pokazuj±ca, ¿e Lubrza to równie¿ atrakcyjne podziemne fortyfikacje - dodaje E. Chamarczuk.

Podgl±danie nietoperzy

Gmina nadal inwestuje w fortyfikacje i teren dooko³a nich. Doprowadzano tam ju¿ wodoci±g, jest te¿ instalacja elektryczna. Tu¿ przy g³ównym zej¶ciu do Pêtli przygotowano pole biwakowe.

Gmina prowadzi ju¿ rozmowy w sprawie otwarcia punktu gastronomicznego. Przy drogach krajowych nr 2 i 3 stoj± du¿e, czytelne tablice informuj±ce jak dojechaæ do podziemi.

E. Chamarczuk chcia³by porozumienia i wspólnego dzia³ania z gmin± Miêdzyrzecz. Razem mo¿na by stworzyæ jeden projekt dla podniesienia atrakcyjno¶ci podziemi. Za unijne pieni±dze w Lubrzy powsta³by obiekt hotelarsko-gastronomiczny z sal± konferencyjn± oraz sal± do ca³orocznego monitorowania nietoperzy w rezerwacie.

Szef gminy ca³y czas my¶li jak zdobyæ wyposa¿enie i eksponaty do podziemnych komór. Dziêki temu powsta³yby atrakcyjne sale wystawowe. - Wiem, ¿e jeszcze d³uga droga przed nami, ale cieszê siê ¿e co¶ zaczyna siê dziaæ i rozkrêcaæ - mówi E. Chamarczuk.

Piotr Jêdzura

--
C
U
S
2007-06-16 21:08
Temat postu: Tajemnica bunkra
ciachu


forum admin
postów: 823

Gazeta Lubuska
19 marca 2007

Tajemnica bunkra

W sobotê Remigiusz Walendzik z przyjació³mi i stra¿akami- ochotnikami z Lubrzy wypompowali wodê z zalanego podziemnego bunkra w Boryszynie.
Najwiêksz± robotê wykonali stra¿acy - ochotnicy z Lubrzy. Przez kilka godzin wypompowywali wodê z podziemi bunkra.

Akcja rozpoczê³a siê o godz. 11.00. Grub± rur± z wnêtrza wylewa³o siê ok. 200 litrów wody na minutê. Przed 12.30 widaæ by³o ju¿ framugê wej¶cia do podziemia.
Pompa pracowa³a na ca³ego. Spaliny wype³nia³y wnêtrze obiektu.

Oko³o 13.00 zaczê³y siê problemy techniczne. Nawali³a pompa. "Haremu" Marcinowi Hutnikowi nie uda³o siê jej naprawiæ. Pomys³odawca operacji Remigiusz Walendzik z lubrzañkiego Adventure Team po¿yczy³ urz±dzenie w Nowej Wiosce.

- Nie spodziewam siê tu jaki¶ szczególnych cudów. W 1995 r. wodê z bunkra odpompowa³a grupa z Poznania. W ¶rodku znale¼li oryginalne wyposa¿enia fortecznego podziemia. - Wymontowali co siê da³o, sprzêt trafi³ do prywatnych kolekcji - opowiada R. Walendzik.

- Prawdopodobnie znajdziemy tam ³ó¿ko. Poznaniacy pewnie je zostawili - mówi dalej Walendziak.

Pó¼nym popo³udniem z latarkami mo¿na by³o ju¿ wej¶æ do ¶rodka.

- Jest ³ó¿ko - krzykn±³ brodz±c w wodzie po pas R. Walendzik.

Zalane wod± podziemia kryj± a¿ 12 pomieszczeñ. Zachowa³y siê oryginalne napisy eksploatacyjne i resztka instalacji elektrycznej. Ale dopiero po usuniêciu ca³ej wody oka¿e siê co jeszcze znajduje siê w bunkrze.

Bunkier w Borysznie ma swoj± historiê. Wojnê przetrwa³ nietkniêty. Sta³ we wsi zamaskowany deskami. Za³oga, tu¿ przed wej¶ciem Rosjan zrzuci³a mundury. Czê¶æ ukry³a siê jako niemieccy mieszkañcy we wsi.

Wkrótce po wojnie z bunkra strzelano. - Rosyjscy ¿o³nierze poili konie w stawie przy bunkrze, wtedy napiêcia nie wytrzyma³ jeden z by³ych niemieckich ¿o³nierzy - opowiada R. Walendzik. Wszed³ do bunkra i ostrzela³ wojskowych z karabinu maszynowego. Zginê³o sze¶ciu Rosjan.

Armia Czerwona odpowiedzia³a ogniem. Potem wysadzono bunkier w powietrze.
Podobno by³ on po³±czony podziemnym przej¶ciem z jednym z domów we wsi. Wydaje sie to jednak ma³o prawdopodobne.
- Teraz bunkier stanie siê now± atrakcj± turystyczn± Pêtli Boryszyñskiej - cieszy siê R. Walendzik.


Piotr Jêdzura

--
C
U
S




Logowanie
Login has³o Nie masz jeszcze konta? Mo¿esz sobie za³o¿yæ!

© 2001-2012 by Robert Ziach C&Co. A.G.™ ® 2012 by Schwiebus.pl
Wszelkie prawa zastrze¿one.

0.043 | powered by jPORTAL 2