Wśród mieszkańców krąży wieść o znalezieniu tzw. kronik świebodzińskich – filmowego zbioru wydarzeń z życia miasta.
Podobno zostały odkryte w piwnicach Lubuskiego Ośrodka Rehabilitacyjno Ortopedycznego. Nikt nie zna jednak szczegółów dotyczących znaleziska. Postanowiliśmy zabawić się w detektywów i dotrzeć do historycznych dokumentów.
Są, ale nie filmowe
Zadzwoniliśmy do LORO, w którym miało dojść do sensacyjnego odkrycia. Niestety, dyrektor ośrodka, który mógł udzielić nam oficjalnych informacji był właśnie w trakcie zabiegu. Osoba z sekretariatu, gdy usłyszała w jakiej sprawie dzwonimy ze zdziwieniem zapytała: – A skąd ma pan takie informacje?
Udało nam się ustalić, że w archiwach LORO znajdują się miejskie kroniki, ale nie filmowe. – Na polecenie archiwum państwowego są zabezpieczone oraz opisane i czekają, aż ktoś je stąd zabierze – powiedział nam pracownik ośrodka, prosząc o anonimowość. Ale co się stało z kronikami filmowymi? – Nie wiem gdzie są, nie słyszałem nawet o nich – dodał nasz informator. – Niczego takiego w ostatnich dniach nie odkryto.
Szukamy dalej
Postanowiliśmy poszukać śladów kronik w muzeum regionalnym. O filmowe dzieje miasta zapytaliśmy dyrektora Marka Nowackiego. – Wiem o jakie kroniki chodzi, jednak nie słyszałem, żeby odnaleziono ostatnio jakieś nowe – zapewnił. Ustaliliśmy, że autor poszukiwanych przez nas kronik, zmarły przed laty Zygmunt Piszczyński przekazał do muzeum spis filmów, które nakręcił. – Notki o tym, co znajduje się na danej szpuli i data utrwalonego wydarzenia. Filmy jednak do nas nie trafiły – dodał M. Nowacki. Po pewnym czasie Z. Piszczyński wypożyczył spis z muzeum i ślad po dokumencie zaginął. Plotka na ten temat mówi, że filmy wraz z opisem trafiły właśnie do piwnic LORO. Ale tam już byliśmy, więc nie pozostało nam nic innego jak szukać dalej.
Kolejny trop prowadził do domu kultury. – Nie doszły do mnie informacje o odkryciu kronik w LORO – zdziwił się dyrektor Zbigniew Szumski. Okazało się jednak, że trzy lub cztery ośmiomilimetrowe szpule znajdują się w magazynach placówki. – Mamy część kronik z lat 70. i 80. Ale te są u nas już od dawna – zaznaczył Z. Szumski. Na potwierdzenie swoich słów przypomniał, że te filmy były wyświetlane na dwóch ekranach, na Błoniach podczas obchodów 700-lecia Świebodzina.
Ustalić właściciela
Zaginięcie czy też odnalezienie kronik to nie jedyny problem. Nie wiadomo bowiem, do kogo tak naprawdę należą filmowe zbiory. – Z całą pewnością trzeba zapytać o to spadkobierców Piszczyńskiego – podpowiedział Z. Szumski. Do kogo należą historyczne kroniki, nie wie też dyr. Nowacki. Część osób uważa, że ich właścicielem jest LORO. Podkreślają, że w chwili tworzenia kronik autor był zatrudniony właśnie w tym ośrodku.
Do sprawy wrócimy.
Piotr Jędzura