[Schwiebus.pl - ¦wiebodzin na starych kartach pocztowych, stare pocztówki, widokówki, kartki pocztowe]
Google
szukaj:
Menu g³ówne
strona g³ówna
strona artyku³ów
strona newsów
forum
ksiêga go¶ci
katalog stron
family tree
schwiebus.2002
schwiebus.2004
Ostatnio dodane
Zamkniêty o³tarz
Sukiennik ¶wieb...
Portret miasta ...
Podró¿e Pekaesem ...
Spod przymkniêtych ...
Los Sióstr ze Schwiebus
Tajemnice ...
Boromeuszki cd.
Historia zmian..
Sala Gotycka
Wernhera ¶cie¿kami
Kreatywni inaczej ..
Od legendy do ..
¦wiebodziñska legenda
Inskrypcja z 1735
Jakub Schickfus
Obrazki z przesz³o¶ci
Publikacje..
¦wiebodziñskie lecznictwo
Szpital
Wokó³ Ratusza
Odkrycie krypty
Bibliografia
Plac w przebudowie
Najazd na Ratusz
Dekret mianowania
Nowa twarz rynku
Na bruk nie wjedziesz
Odnówmy kamienice
Konsultacje
Hubertus Gabriel
Robert Balcke
Ruch wokó³ ratusza
Czasowy zarz±d
Przesiedleñcy 1945
Izba pami±tek
Wiekowe znaleziska
Spór wokó³ ratusza
Co dalej ze starówk±?
Granit pod ratuszem
Kronika Schickfusa
Pocz±tki - podsumowanie
Pocz±tki o¶wiaty
Najazd Zb±skiego
Maciej Kolbe
¦wiebodziñska "Solidarno¶æ"
Szcz±tki ¶w. Jerzego
Pieni±dze na ratusz
Pocz±tki o¶wiaty
Granit w ¶ródm..
Sulechów retro
Nowy Rok
¯ycie religijne
Odpolitycznianie ...
Ulice do poprawki
Wie¿a Bismarcka
Ko¶ció³ pw. ¶w. M.A.
Ko¶ció³ pw. N.M.P. K.P.
Zamek ...
Eberhard Hilscher
Baron J.H. v. Knigge
Z ¿ycia mieszczan
¦wiadectwo urodzenia
Sukiennictwo w dziejach
¯ary inwestuj± w starówkê
Strajk w Lubogórze w 1981 r.
Pocz±tki edukacji szkolnej
Pierwsze, szkolne lata
Kresy
Koniec niemieckiego panowania
Dramatyczne wydarzenia
Historyczne pocz±tki
Ratusz siê sypie
Schwiebüssen Schwibus
Dialog a badania arche
Unikalne Cmentarzyska
100 lat temu - 1904 r.
100 lat temu - 1902 r.
Aktualizacje
Ogólniak
Cmentarz miejski
Dekomunizacja ulic
PKP chce likwidowaæ..
Przesiedleñcy 1945
100 lat temu - 1906 r.
Spu¶cizna po Hilscherze
Dworzec z horroru
Piszczyñski Zenon
M. v. Knobelsdorff
Archeologia okolic
J.K. Sobociñski
Katalog C&Co.™
A.D. 2012
zbiór w³asny
katalog ulic
ostatnio dodane

2012-04-15
C&Co.™ 1208
C&Co.™ 1207
C&Co.™ 1206
C&Co.™ 1205
C&Co.™ 1204
C&Co.™ 1203
C&Co.™ 1202
C&Co.™ 1201
2012-04-05
C&Co.™ 1200
C&Co.™ 1199
C&Co.™ 1198
C&Co.™ 1197
C&Co.™ 1196
C&Co.™ 1195
C&Co.™ 1194
C&Co.™ 1193
C&Co.™ 1192
C&Co.™ 1191
C&Co.™ 1190
2012-03-30
C&Co.™ 1189
C&Co.™ 1188
C&Co.™ 1187
C&Co.™ 1186
C&Co.™ 1185
C&Co.™ 1184
C&Co.™ 1183
C&Co.™ 1182
C&Co.™ 1181
C&Co.™ 1180
C&Co.™ 1179
C&Co.™ 1178
C&Co.™ 1177
C&Co.™ 1176
C&Co.™ 1175
C&Co.™ 1174
C&Co.™ 1173
C&Co.™ 1172
C&Co.™ 1171
C&Co.™ 1170
C&Co.™ 1169
C&Co.™ 1168
C&Co.™ 1167
2012-03-22
C&Co.™ 1166
C&Co.™ 1165
C&Co.™ 1164
C&Co.™ 1163
C&Co.™ 1162
C&Co.™ 1161
C&Co.™ 1160
C&Co.™ 1159
C&Co.™ 1158
C&Co.™ 1157
C&Co.™ 1156
C&Co.™ 1155
C&Co.™ 1154
C&Co.™ 1153
C&Co.™ 1152
C&Co.™ 1151
C&Co.™ 1150
2012-03-12
C&Co.™ 1149
C&Co.™ 1148
C&Co.™ 1147
C&Co.™ 1146
C&Co.™ 1145
C&Co.™ 1144
C&Co.™ 1143
C&Co.™ 1142
C&Co.™ 1141
C&Co.™ 1140
C&Co.™ 1139
C&Co.™ 1138
C&Co.™ 1137
C&Co.™ 1136
C&Co.™ 1135
C&Co.™ 1134
C&Co.™ 1133
C&Co.™ 1132
C&Co.™ 1131
C&Co.™ 1130
C&Co.™ 1129
C&Co.™ 1128
C&Co.™ 1127
C&Co.™ 1126
C&Co.™ 1125
2012-03-03
C&Co.™ 1124
C&Co.™ 1123
C&Co.™ 1122
C&Co.™ 1121
C&Co.™ 1120
C&Co.™ 1119
2012-02-27
C&Co.™ 1118
C&Co.™ 1117
C&Co.™ 1116
2012-02-26
C&Co.™ 1115
C&Co.™ 1114
C&Co.™ 1113
C&Co.™ 1112
C&Co.™ 1111
C&Co.™ 1110
2012-02-25
C&Co.™ 1109
C&Co.™ 1108
C&Co.™ 1107
C&Co.™ 1106
C&Co.™ 1105
C&Co.™ 1104
C&Co.™ 1103
C&Co.™ 1102
C&Co.™ 1101
C&Co.™ 1100
2012-02-19
C&Co.™ 1099
C&Co.™ 1098
C&Co.™ 1097
C&Co.™ 1096
C&Co.™ 1095
2012-02-17
C&Co.™ 1094
C&Co.™ 1093
C&Co.™ 1092
C&Co.™ 1091
C&Co.™ 1090
C&Co.™ 1089
C&Co.™ 1088
C&Co.™ 1087
C&Co.™ 1086
C&Co.™ 1085
2012-02-13
C&Co.™ 1084
C&Co.™ 1083
C&Co.™ 1082
2012-02-12
C&Co.™ 1081
C&Co.™ 1080
C&Co.™ 1079
C&Co.™ 1078
C&Co.™ 1077
C&Co.™ 1076
C&Co.™ 1075
C&Co.™ 1074
C&Co.™ 1073
C&Co.™ 1072
2012-02-11
C&Co.™ 1071
C&Co.™ 1070
C&Co.™ 1069
C&Co.™ 1068
C&Co.™ 1067
C&Co.™ 1066
C&Co.™ 1065
C&Co.™ 1064
C&Co.™ 1063
C&Co.™ 1062
C&Co.™ 1061
Katalog C&Co.™
A.D. 2007
2007-03-12
C&Co.™ 1057
C&Co.™ 1056
C&Co.™ 1055
C&Co.™ 1054
C&Co.™ 1053
C&Co.™ 1052
C&Co.™ 1051
2007-03-11
C&Co.™ 1050
C&Co.™ 1049
C&Co.™ 1048
C&Co.™ 1047
C&Co.™ 1046
C&Co.™ 1045
C&Co.™ 1044
C&Co.™ 1043
C&Co.™ 1042
C&Co.™ 1041
C&Co.™ 1040
C&Co.™ 1039
C&Co.™ 1038
C&Co.™ 1037
C&Co.™ 1036
C&Co.™ 1035
C&Co.™ 1034
C&Co.™ 1033
C&Co.™ 1032
C&Co.™ 1031
C&Co.™ 1030
C&Co.™ 1029
C&Co.™ 1028
C&Co.™ 1027
C&Co.™ 1026
C&Co.™ 1025
C&Co.™ 1024
C&Co.™ 1023
C&Co.™ 1022
C&Co.™ 1021
C&Co.™ 1020
C&Co.™ 1019
C&Co.™ 1021
C&Co.™ 1020
C&Co.™ 1019
C&Co.™ 1018
2007-03-08
C&Co.™ 1017
C&Co.™ 1016
C&Co.™ 1015
C&Co.™ 1014
C&Co.™ 1013
C&Co.™ 1012
C&Co.™ 1011
C&Co.™ 1010
C&Co.™ 1009
C&Co.™ 1008
C&Co.™ 1007
C&Co.™ 1006
C&Co.™ 1005
C&Co.™ 1004
C&Co.™ 1003
2007-03-06
C&Co.™ 1002
C&Co.™ 1001
C&Co.™ 1000
C&Co.™ 0999
C&Co.™ 0998
C&Co.™ 0997
C&Co.™ 0996
C&Co.™ 0995
C&Co.™ 0994
C&Co.™ 0993
C&Co.™ 0992
C&Co.™ 0991
C&Co.™ 0990
C&Co.™ 0989
C&Co.™ 0988
C&Co.™ 0987
C&Co.™ 0986
C&Co.™ 0985
C&Co.™ 0984
C&Co.™ 0983
C&Co.™ 0982
C&Co.™ 0981
C&Co.™ 0980
C&Co.™ 0979
C&Co.™ 0978
C&Co.™ 0977
C&Co.™ 0976
2007-03-02
C&Co.™ 0975
C&Co.™ 0974
C&Co.™ 0973
C&Co.™ 0972
C&Co.™ 0971
C&Co.™ 0970
C&Co.™ 0969
C&Co.™ 0968
C&Co.™ 0967
C&Co.™ 0966
C&Co.™ 0965
C&Co.™ 0964
C&Co.™ 0963
C&Co.™ 0962
C&Co.™ 0961
C&Co.™ 0960
C&Co.™ 0959
C&Co.™ 0958
C&Co.™ 0957
Inne
forum
kontakt
bannery
download
logowanie
rekomenduj nas
Menu u¿ytkownika
Nie masz jeszcze konta? Moesz sobie zaoy!
subskrypcja
informacje o zmianach na twój mail!
Artykuy > ¦wiebodzin od 1945 roku > ¦wiebodzin 1945. Pocz±tki o¶wiaty - szko³y ¶rednie

Okolice Najbli¿sze
Wydanie Nr 01[107] styczeñ 2006

¦wiebodzin 1945 - Pocz±tki o¶wiaty - szko³y ¶rednie

Rosn±ca liczba m³odzie¿y w ¦wiebodzinie przekona³a nauczycieli o konieczno¶ci utworzenia szkó³ typu licealno-gimnazjalnego oraz zawodowego, które przyjmowa³yby równie¿ absolwentów istniej±cych szkó³ powszechnych.

Pocz±tki Miejskiego Gimnazjum i Liceum, mo¿na zauwa¿yæ w sierpniu 1945 roku. W dniu 7 sierpnia, w mieszkaniu M. To³¶ciuka odby³o siê spotkanie nauczycieli widz±cych potrzebê, organizacji w ¦wiebodzinie szkolnictwa typu ¶redniego. Od 10 sierpnia na ¶cianach domów pojawi³y siê og³oszenia o tre¶ci: „Inspektor szkolny przyjmuje zapisy do gimnazjum". W przeci±gu kilku dni, do biura Inspektora zg³osi³o siê wielu kandydatów oraz nauczycieli. Na wniosek Inspektora organizatorem oraz kierownikiem nowej szko³y wybrano W. ¯arnowskiego, przedwojennego nauczyciela.

Liczba chêtnych, chc±cych uczyæ siê w szkole ¶redniej przesz³a naj¶mielsze oczekiwania. Jednak¿e stopieñ ich umiejêtno¶ci by³ niewiadomy i zró¿nicowany. Dlatego w dniach od 15 do 30 sierpnia przeprowadzono egzaminy.

Na rozpoczynaj±cym rok szkolny spotkaniu Rady Pedagogicznej 2 wrze¶nia byli obecni nastêpuj±cy nauczyciele: W. ¯arnowski, E. Filipczyk, ksi±dz P. Janik, Piotr Jastrzêbski, M. Malinowska oraz M. To³¶ciuk.

Omówiono wyniki egzaminu, który wy³oni³ nastêpuj±ce klasy: I gimnazjaln± licz±c± 36 osób, II gimnazjaln± - 50 osób, III gimnazjaln±- 49 osób, IV gimnazjaln±- 19 osób oraz I licealn± -18 osób. Ogó³em 172 osoby.

Zajêcia rozpoczêto 10 wrze¶nia, bowiem przez tydzieñ nauczyciele wraz z m³odzie¿± porz±dkowali i meblowali sale w budynku Publicznej Szko³y Powszechnej nr 1. Do dyspozycji kierownika ¯arnowskiego oddano cztery klasy lekcyjne oraz pokój stanowi±cy gabinet, sekretariat, pokój nauczycielski i bibliotekê. 10 wrze¶nia uczniowie spotkali siê z gronem pedagogicznym o godzinie 8 rano na dziedziñcu Szko³y Powszechnej nr 1. Nastêpnie udano siê do ko¶cio³a gdzie o godzinie 9 odby³a siê msza, po niej o godzinie 10:30 odby³a siê akademia.

Naukê rozpoczynano po zakoñczeniu lekcji w szko³ach powszechnych, gdy¿ Miejskie Gimnazjum i Liceum nie posiada³o w³asnego gmachu. Wspomina³ o tym W ¯arnowski: „Gmachu szkolnego nie posiadamy, budynek przeznaczony na gimnazjum i liceum mie¶ci siê w gmachu szko³y podstawowej nr 1. Z tego w³a¶nie wzglêdu nauka rozpoczyna siê dopiero po zajêciach w szkole podstawowej, tj. o godzinie 14 (...) na pi±tej lekcji mimo skróconych przerw jest ciemno... ". Brakowa³o pr±du, wody, czasu na realizacjê materia³u objêtego programem oraz ¶rodków dydaktycznych i finansowych. Klasy by³y przepe³nione, bowiem w wyniku dodatkowych naborów przyjêto do koñca listopada 45 osób.

Kierownik W. ¯arnowski mia³ równie¿ k³opot z 80% uczniów, którzy byli niezamo¿ni, ponadto 60 osób by³o sierotami lub pó³sierotami. Z pomoc± szkole przychodzili mieszkañcy, w³adze samorz±dowe oraz Komitet Rodzicielski. Urz±d przekaza³ szkole maj±tek w Rusinowie, w którym m³odzie¿ zebra³a ziemniaki ju¿ jesieni± 1945 roku oraz przydzieli³ istniej±cej sto³ówce szkolnej spore ilo¶ci prowiantu. Natomiast Komitet Rodzicielski wystara³ siê w ró¿ny sposób o odzie¿ oraz ¿ywno¶æ, któr± od pa¼dziernika podawano nieodp³atnie uczniom ubogim, sierotom i pó³sierotom.

Jak wspomnia³em w poprzedniej czê¶ci, na skutek niekompetencji burmistrza w styczniu trzeba by³o zamkn±æ szko³y powszechne. Jednak Miejskie Gimnazjum i Liceum nie przerwa³o nauki. Oto jak wspomina³ zimê kierownik ¯amowski: „Ca³± zimê szko³a pracowa³a bez przydzia³u opa³u, a przywo¿one przez m³odzie¿ drzewo z lasu pozwala³o na opalenie szko³y mniej wiêcej co drugi, trzeci dzieñ. Temperatura spada³a w klasach do -6'C, ale mimo odmro¿onych r±k nauczycieli i uczniów zajêæ nie przerwano". Oprócz tych mankamentów nale¿y dodaæ, i¿ z braku funduszy Miejskie Gimnazjum i Liceum nie posiada³o internatu, a kadra pedagogiczna choæ ros³a w liczbê nie by³a stabilna.

Mimo tych problemów gimnazjum rozwija³o siê prê¿nie. Z protoko³u posiedzenia Rady Pedagogicznej 12 grudnia wynika, ¿e w szkole pracowa³o 13 nauczycieli: W. ¯arnowski. M. Malinowska, ks. P. Janik, Wojciechowska, Ritike, Rutkowska, Joanna Rodziewicz, M. To³¶ciuk, Kotecki, W³adys³aw Jozaitis, P. Jastrzêbski, J. Mirecka oraz W³adys³aw Mojcewicz. Ta liczba pozwoli³a na podzia³ trzech klas gimnazjalnych od l grudnia na 8 oddzia³ów. Zmusza³o to jednak do nauki w systemie dwuzmianowym. Utworzono te¿ dru¿ynê harcersk±, której opiekunem zosta³a pani Wojciechowska. W tym czasie szko³a posiada³a najwiêkszy na Ziemi Lubuskiej ksiêgozbiór biblioteczny licz±cy 580 tomów. Natomiast Komitet Rodzicielski ustali³, ¿e 22 grudnia urz±dzi dla grona pedagogicznego i m³odzie¿y spotkanie op³atkowe.

Z tego samego protoko³u wynika, ¿e dla zaprowadzenia porz±dku i dyscypliny nale¿a³o opracowaæ regulamin szko³y. Jego koordynatorem zosta³ P. Jastrzêbski. Regulamin przyjêto 8 stycznia 1946 roku, po wniesieniu kilku poprawek, na posiedzeniu Rady Pedagogicznej. By³ on rygorystyczny. Ustala³ model uczesania dla dziewcz±t i ch³opców, jak równie¿ bia³o -granatowy ubiór dla m³odzie¿y. Ogranicza³ te¿ czas przebywania poza szko³± oraz domem do godziny 20 w ci±gu roku szkolnego i do 22 w czasie wakacji letnich. W przypadku przekroczenia regulaminu przewidziano nastêpuj±ce kary: obni¿enie stopnia ze sprawowania, publiczn± naganê, upomnienie oraz wezwanie rodziców lub opiekunów.

Na pierwszym spotkaniu Rady Pedagogicznej w roku 1946 postanowiono, ¿e „praca na kursie rozpoczyna siê 9 stycznia o godzinie 15:50. Kurs bêdzie obejmowa³ nastêpuj±ce przedmioty: chemiê, biologiê, j. polski, historiê, geografiê, j. francuski, matematykê i fizykê...". W ten sposób zainicjowano dzia³alno¶æ Kursu Wieczornego dla Doros³ych.

Kolejne zebranie Rady Pedagogicznej odby³o siê 25 stycznia. Zajêto siê na nim klasyfikacj± uczniów za II æwierærocze. Jednocze¶nie aby zasiliæ skromn± kasê szkoln± uchwalono, ¿e ka¿dy uczeñ, który otrzyma wiêcej ni¿ l ocenê niedostateczn±, bêdzie musia³ zap³aciæ za ka¿d± nastêpn± 50 z³otych kary.

Wiosn± budynki w Parku Chopina zosta³y opuszczone przez komendanturê. Jeden z nich przejê³o Miejskie Gimnazjum i Liceum. By³ on ca³kowicie zdewastowany. W drugim pó³roczu, spo³ecznie, doprowadzono gmach do u¿yteczno¶ci. Naprawiono pod³ogi, wstawiono okna, drzwi, reperowano schody, zamontowano nowe instalacje i oczyszczono obej¶cie wokó³ szko³y. Jednocze¶nie grono pedagogiczne organizowa³o pomoce dydaktyczne oraz meble. W toku tych prac oddano do u¿ytku parter i pierwsze piêtro. Pozosta³± czê¶æ gmachu remontowano a¿ do 1951 roku, gdy¿ brakowa³o funduszy.

Najpó¼niej zorganizowa³a siê w ¦wiebodzinie szko³a zawodowa. Jej pomys³odawcami i realizatorami byli Jan Burba oraz Jan Stecyszyn. Obaj pracowali przed wojn± w Pañstwowej Szkole Rzemie¶lniczo - Przemys³owej w Lidzie. Przybyli do ¦wiebodzina jako repatrianci w sierpniu.


Uczennice dzia³u krawieckiego utworzonego w raku 1946. Zdjêcie wykonane w roku szkolnym 1947/48. Opiekunem by³a Janina Milanowska.

Po zaznajomieniu siê z sytuacj± o¶wiaty w ¦wiebodzinie postanowili, ¿e nale¿y przedsiêwzi±æ odpowiednie dzia³ania celem otwarcia szko³y mechanicznej. Wkrótce do³±czy³ do nich Wiktor Malinowski, posiadaj±cy koncepcjê utworzenia szko³y wikliniarskiej i raczej sk³ania³ siê ku temu pomys³owi. Oko³o 20 sierpnia udali siê do Inspektora Szkolnego celem przedyskutowania typu szko³y zawodowej. Uzgodniono, ¿e bêdzie to szko³a mechaniczna. Po spotkaniu Inspektor skierowa³ J. Burbê i J. Stecyszyna do Kuratorium Szkolnego w Poznaniu, gdzie ca³a trójka mocno argumentowa³a pomys³ powstania w ¦wiebodzinie szko³y mechanicznej. Kuratorium uzna³o j± za wystarczaj±c± i pismem z 24 sierpnia 1945 r. Nr III - 13c - 71/45, upowa¿ni³o J. Burbê i J. Stecyszyna do podjêcia dzia³añ maj±cych na celu zapewnienie lokalu oraz zabezpieczenie urz±dzeñ i maszyn dla utworzonej Dokszta³caj±cej Publicznej Szko³y Zawodowej.

Po dokonaniu oglêdzin wielu budynków postanowiono, ¿e na szko³ê adaptuje siê budynek poniemieckiej fabryki sukna rodziny Rothe-Rimpler przy ulicy Armii Czerwonej 6 (obecnie ulica Wojska Polskiego) udostêpniony przez Komendanturê.

Pierwsz± czynno¶ci± by³o zabezpieczenie budynków przed szabrownictwem oraz dewastacj±, gdy¿ ubywa³o okien, drzwi oraz pieców kaflowych. Pro¶by kierowane do starosty, R. Tylkowskiego, o przydzielenie stró¿a spotka³y siê z odmow± ze wzglêdu na braki finansów. Dlatego z koñcem pa¼dziernika do szko³y zaanga¿owano M. £apszyñskiego oraz J. Uchacza. którzy spo³ecznie wykonywali czynno¶ci porz±dkowe i asekuracyjne. W dniu 2 listopada szko³a otrzyma³a pierwsze kredyty od Kuratorium Okrêgu Szkolnego w wysoko¶ci 5 tysiêcy z³otych. Wydano je natychmiast na renowacjê dachów, szklenie okien oraz wstawienie drzwi. Czê¶æ wyposa¿enia szko³y przywieziono z Sulechowa. Prace remontowe trwa³y do koñca 1945 roku.

W styczniu 1946 roku dwie sale lekcyjne, ¶wietlica oraz kancelaria szkolna by³y na tyle gotowe, aby mo¿na by³o rozpocz±æ zajêcia. W wyniku przeprowadzonych zapisów do szko³y zg³osi³o siê 52 kandydatów. Utworzono z nich dwie klasy: wstêpna dla uczniów, którzy nie ukoñczyli szko³y powszechnej i klasê I dla absolwentów klas VII.

Budynek szko³y zawodowej przy ul. Wojska Polskiego, koniec lat 40-tych lub pocz±tek 50-tych.
Budynek szko³y zawodowej przy ul. Wojska Polskiego, koniec lat 40-tych lub pocz±tek 50-tych.

W czwartek l lutego nast±pi³o oficjalne otwarcie Dokszta³caj±cej Publicznej Szko³y Zawodowej. Kierownikowi J. Burbie asystowali przedstawiciele w³adz miejskich i o¶wiatowych, rodzice oraz uczniowie. Tego typu szko³a by³a jedn± z pierwszych na Ziemi Lubuskiej. Zajêcia dydaktyczno-wychowawcze rozpoczêto w poniedzia³ek 5 lutego 1946 r. Grono pedagogiczne by³o bardzo skromne i liczy³o 6 osób: Mieczys³aw Aranowski, J. Burba, Micha³ Buczak, Wiktor Diaczenko, Wanda Or³owicz i J. Stetyczyn. Sekretariat zorganizowa³a i prowadzi³a przez kilka miesiêcy spo³ecznie ¿ona kierownika - Irena Burba.

Pierwszy rok przebieg³ w trudnych warunkach materialnych, brakowa³o pomocy naukowych, podrêczników, surowców dla warsztatów, a nauka odbywa³a siê w nieopalonych salach lekcyjnych i warsztatowych. Pierwsze pobory nauczyciele otrzymali dopiero po 4 miesi±cach pracy.

Prócz dzia³añ zamierzaj±cych do stworzenia bazy o¶wiatowe - wychowawczej w ¦wiebodzinie, tutejsze grono nauczycielskie organizowa³o konferencje, na których omawiano problemy o¶wiaty, szukano dróg ich rozwi±zania oraz zg³êbiano wiadomo¶ci i wymieniono do¶wiadczenia.

Pierwszy powiatowy zjazd nauczycieli odby³ siê 7 wrze¶nia. Te spotkanie zdominowane by³o sprawami organizacji, bezpieczeñstwa, finansowymi oraz wspó³pracy z w³adzami w miejscu pracy.

Kolejny zjazd mia³ charakter naukowy i obejmowa³ pedagogów z rejonu. Odby³ siê 9 pa¼dziernika w Powszechnej Szkole Publicznej nr l. Nastêpne spotkanie tego typu mia³o miejsce 15 grudnia. Dotyczy³o ono ortografii w klasie II - III oraz problemów karno¶ci i dyscypliny w szkole. Organizatorami by³y Publiczna Szko³a Powszechna nr l i 2. Natomiast 17 listopada odby³ siê Zjazd Oddzia³u Powiatowego Zwi±zku Nauczycielstwa Polskiego w ¦wiebodzinie. Wybrano Zarz±d Oddzia³u z prezesem M. Krzywickim i wiceprezesem J. Gislerem na czele. Komisjê Kontroluj±c± tzn. rewizyjn±, S±d Kole¿eñski, S±d Organizacyjny oraz delegata na Zjazd Nauczycieli w Bytomiu, którym zosta³ M. Krzywicki.

W celu poprawienia sytuacji materialnej uczniów oraz lepszego zaopatrzenia placówek o¶wiatowych l pa¼dziernika odby³o siê za³o¿ycielskie zebranie Nauczycielskiej Spó³dzielni Spo¿ywców. Pomys³odawcami tego przedsiêwziêcia byli: M. Aranowski, J. Burba, J. Brzozowska, S. Filipczyk, J. Frydel, J. Gisler. Z. Kêdzierska, J. Kletowska, Cz. Kunicki, M. To³¶ciuk oraz J. ¯agun. Spó³dzielnia nosi³a nazwê "Przysz³o¶æ". Ju¿ 23 stycznia 1946 roku dysponowa³a 6 sklepami w bran¿y spo¿ywczej oraz ksiêgarni± "¦wit" kierowan± przez J. Gislera.

Powy¿szy materia³ dotycz±cy organizacji o¶wiaty w ¦wiebodzinie, widzieæ nale¿y przez pryzmat intensywnych poczynañ integracyjnych. Gdy¿ w³a¶nie szkole, obok Ko¶cio³a, przypad³a rola g³ównego czynnika polonizacyjnego i repolonizacyjnego.

Pojedynczy nauczyciele zdawali sobie sprawê z konieczno¶ci uruchomienia, w mo¿liwie krótkim czasie, jak najwiêkszej ilo¶ci szkó³ wszystkich typów. W nich, bowiem dziêki jednolitemu systemowi wychowania i nauczania mo¿na by³o szybciej zintegrowaæ dzieci, wci±gn±æ do wspó³pracy ze szko³± rodziców, prze³amywaæ stereotypy o innych grupach ludno¶ciowych (dotyczy³o to stosunku do autochtonów), nawi±zywaæ kontakty kole¿eñskie i miêdzys±siedzkie.

O¶wiata by³a symbolem polsko¶ci Ziem Zachodnich i Pó³nocnych, do której trudno by³o siê przyzwyczaiæ ludno¶ci autochtonicznej oraz osadnikom. Dziêki poczynaniom nauczycieli czêsto znajdywano uzasadnienie decyzji o pozostaniu na Ziemiach Zachodnich i Pó³nocnych.

Nale¿y jednak zdaæ sobie sprawê z faktu, ¿e pocz±tkowo praca szkó³ i samo ich tworzenie, przebiega³y w niezwykle trudnych warunkach. By³o to wynikiem powojennego chaosu, zaistnienia nowej sytuacji politycznej oraz z³ych warunków technicznych na tych ziemiach. Powa¿ny wp³yw na organizacjê o¶wiaty mia³y zmiany demograficzne dokonuj±ce siê niezwykle szybko. Nap³yw du¿ej ilo¶ci dzieci i m³odzie¿y, z jednej strony zmusza³ do otworzenia nowych szkó³, a z drugiej strony do ciê¿szej pracy spowodowanej rozpiêto¶ci± wiekow± oraz ró¿nym stopniem umiejêtno¶ci lub ich brakiem u uczniów. Jest zatem rzecz± godn± podziwu, ¿e spora grupa pedagogów chcia³a tu zostaæ i tworzyæ polsk± szkolê mimo tak fatalnych warunków materialnych.

Waldemar Wachowski


komentarz[0] |

© 2001-2012 by Robert Ziach C&Co. A.G.™ ® 2012 by Schwiebus.pl
Wszelkie prawa zastrzeone.

0.017 | powered by jPORTAL 2